WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2018-06-20 16:28:40

Brązowi młodzicy

#

Od środy do niedzieli w Radomiu osiem najlepszych drużyn w kraju – MKS Piotrówka Radom, Energa Góra Lodowa Słupsk, KS Korona Kraków, MOSM Tychy, MKS Start Lublin SA, Basketball Club Sieraków, TKM Włocławek oraz oczywiście WKK Wrocław – rywalizowało o tytuł mistrzostwa Polski młodzików. Przypomnijmy, że nasz klub w tej kategorii wiekowej miał do tej pory 6 medali – 5 złotych (2007, 2008, 2011, 2012, 2015) i jeden srebrny (2010). W tym roku dołożyliśmy kolejny krążek, tym razem brązowy.

Naszą drogę zaczęliśmy bardzo mocno, bo od trzech zwycięstw we własnej hali podczas ćwierćfinałów. Pokonaliśmy Wisłę Kraków 113:23, Siódemkę Sopot 75:70 i MOSM Bytom 72:25. Statystycznie byliśmy najlepiej zbierającą (średnio 63 zbiórki) i blokującą drużyną (średnio 8,3), drugą najlepszą przechwytującą (średnio 22,7) i asystującą (średnio 21,7). Najtrudniej było w sobotę, kiedy to w pewnym momencie sopocianie wyszli na dwunastopunktowe prowadzenie – my popełnialiśmy błędy kroków i notorycznie straciliśmy piłki (w sumie w tym turnieju mieliśmy średnio 25,7 strat na mecz). Wyszliśmy z pierwszego miejsca i na półfinały pojechaliśmy do Torunia, by tam zmierzyć się z miejscowymi Twardymi Piernikami oraz Niedźwiadkami Hensfort Przemyśl i MOSM Tychy. Z dwoma pierwszymi zespołami wygraliśmy kolejno 68:55 i 72:44, zapewniając sobie po tych spotkaniach awans do turnieju finałowego. W niedzielę ulegliśmy tyszanom 54:58 – mieliśmy 30,9% z gry, 8,3% za trzy, 45,8% za jeden. Przegrana pozbawiła nas pierwszego miejsca w grupie, ale trener Michał Rutkowski z perspektywy czasu przyznał, że ta porażka była potrzebna.

#

Jak później pokazało boisko – faktycznie. Tak naprawdę obie grupy były mocno obsadzone. My znaleźliśmy się z MKS-em Piotrówką Radom, Energą Góra Lodowa Słupsk i KS Koroną Kraków, a w drugiej rywalizowały ze sobą MOSM Tychy, MKS Start Lublin SA, Basketball Club Sieraków i TKM Włocławek – te dwie ostatnie drużyny to późniejszy mistrz i wicemistrz Polski młodzików. Sam turniej finałowy zaczęliśmy od zwycięstwa z gospodarzem 61:46, które teoretycznie jeszcze nic nam nie dawało, ale wpłynęło na morale naszych zawodników – zobaczyli, że mogą. Prezentowaliśmy przede wszystkim szybką, nowoczesną koszykówkę. Po tym meczu wielu stawiało nas w roli faworyta nie tylko do medalu, ale przede wszystkim do tytułu mistrza Polski. Wiele się nie pomylili. Zanim jednak medal – drugiego dnia pokonaliśmy drużynę ze Słupska 77:66 i jedno było pewne – jesteśmy w półfinale. Spotkania z KS Koroną Kraków (wygraliśmy 70:47) także nie można było zlekceważyć, choć wiadomo było, że dla obu drużyn nie miało większego obciążenia psychicznego. Postawiliśmy kropkę nad „i”, jeśli chodzi o fazę grupową, którą skończyliśmy z bilansem 3-0. Zaznaczmy, że nasi młodzicy jako jedyni ze wszystkich kategorii wiekowych w naszym klubie zakończyli ten etap turnieju finałowego bez porażki. Martwił nas jednak fakt, iż w każdym spotkaniu przegraliśmy deskę – co ciekawe - we wszystkich spotkaniach fazy grupowej zbieraliśmy tyle samo – 39 razy.Słabą dyspozycję w tym elemencie odzwierciedlają także statystyki – w całym turnieju finałowym byliśmy najgorzej zbierającą drużyną (średnio 47,2). Szkoda, że to najbardziej zemściło się w półfinale, który przegraliśmy 68:80 z TKM Włocławek, a ta drużyna… była do ogrania. Nie udało nam się zatrzymać podstawowych zawodników, z kolei u nas punktowało tak naprawdę dwóch – Szymon Paluch (26 punktów) i Bartosz Jadaś (17 punktów). Kontuzji doznał Kamil Kubiak, a reszta naszych graczy nie przekroczyła 5 punktów. W dodatku mała skuteczność z linii rzutów wolnych (48,4% przy 65% rywali).

#

Z pewnością pozostał niedosyt, bo walka o mistrzostwo Polski była na wyciągnięcie ręki. Byliśmy pełni nadziei, bo zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze, jeśli chodzi o fazę grupową. Zabrakło trochę koncentracji i większej skuteczności w ofensywie, ale za to możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość. Mecz z drużyną ze Słupska mógł się potoczyć zupełnie inaczej niż ten drugiego dnia turnieju. Ten zespół postawił przyszłemu mistrzowi Polski z Sierakowa bardzo trudne warunki, prowadził przez większość spotkania, ale zupełnie przespał końcówkę. My jednak mecz o brąz kontrolowaliśmy tak naprawdę od początku do końca i wygraliśmy 74:58.

Nie brakowało emocji i dopingu najlepszych Kibiców na świecie, którzy każdego dnia w radomskiej hali dawali o sobie znać, wspierając nas na każdym kroku. Dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osobna. Z taką siłą zdobędziemy jeszcze wiele medali!

#

PIERWSZA PIĄTKA

Marcin Puchalski (Basketball Club Sieraków)

Piotr Kruszyński (Basketball Club Sieraków)

Mikołaj Wojciechowski (TKM Włocławek)

Szymon Paluch (WKK Wrocław)

Alan Duda (Energa Góra Lodowa Słupsk)

#

WYRÓŻNIENIA INDYWIDUALNE

Najlepszy strzelec - Mikołaj Wojciechowski (TKM Włocławek)

Najlepszy obrońca - Bartosz Jadaś (WKK Wrocław)

Najlepszy rozgrywający - Alan Duda (Energa Góra Lodowa Słupsk)

#

KLASYFIKACJA KOŃCOWA

  1. Basketball Club Sieraków
  2. TKM Włocławek
  3. WKK Wrocław
  4. Energa Góra Lodowa Słupsk
  5. MKS Piotrówka Radom
  6. MOSM Tychy
  7. MKS Start Lublin SA
  8. KS Korona Kraków

Skład naszego zespołu w turnieju finałowym: Szymon Paluch, Kamil Kubiak, Damian Mijalski, Bartosz Jadaś, Paweł Szponder, Wojciech Koczapski, Filip Kowalski, Ignacy Prokop, Adam Böttcher, Adam Domatowicz, Kamil Kaczor, Krzysztof Zając, Mateusz Kudzia

Sztab szkoleniowy:

Trener – Michał Rutkowski

Asystent – Tomasz Rybak

Trener przygotowania motorycznego – Bartosz Łukomski

Fizjoterapeuta – Adam Szajkowski

#

#

Powiązane artykuły